Skok Roberta Krańca przyszedł w takie chwili kiedy trzeba było.
Włodzimierz Szaranowicz TVP1 5 marca 2011

Słowo zeszło z barykad, z ulicy, z placów, wkroczyło na sale odczytowe. Uciszyło w sobie zdyszany rytm krwi. Odpaździerzyło się ze sloganów. Wkluczało się w rytm pracującego narodu. Ten naród ulepszał obrabiarki. Pisarze odtaniali słowo.
Melchior Wańkowicz "Karafka Lafontaine'a" t. 2 Wydawnictwo Literackie 1981
Dzisiaj 30
Od 1.IX.2006 947939

Spoczywa na
Cmentarzu Centralnym
w Szczecinie
kwatera 55A