Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Po co umarłemu kadzidło? Demokracja nie żyje, ale pana Młynarskiego babci nikt o tym nie mówi. Po co te wszystkie wybory sędziów sądu najwyższego, konstytucyjnego, za chwilę nowego prezydenta. Po co te sądy? Jest partia. I to powinno wszystkim wystarczyć. Ludzie umierają czekając na test. Krew na rękach pozostanie, niezbywalna, bo nie da się jej nikomu "sprzedać" i niezmywalna, bo pozostanie w pamięciu. Cała ta karuzela z wyborami jest po to żeby nie mówić o zasięgu epidemii w Polsce.

Wojciech Hawryszuk 1, 3 kwietnia 2020

16 marca

Dialogi zdecydowanie zawirusowane. Bank jest nieodkażany ale wpuszczają po 5 osób. jakoś poszło. Wcześniej, co następuje:

zagłosujemy za panem A.Dudą w majowych wyborach żeby pokazać nasze przywiązanie i wiarę w naszą narodową,wielką Polskę!!! przy okazji ludzie z Polski chcieli zobaczyć ile w tej Warszawie jest smrodziarzy i dewiantów? jesteśmy za wielką Polska,narodową i silną!!! bez zdrajców i mącicieli spod znaku sierpa i młota oraz obsranego kondoma... lewacki trollu.

Wątróbek nabyć wedle potrzeb. 

Przygotowanie. Można je macerować na różne sposoby - mleko, kefir, maślanka; można obłożyć nawet na 24 godziny czosnkiem. Nie wolno jednak dopuścić aby czosnek dostał się zbyt szybko na patelnię. Najlepiej dokładnie "oskrobać" z czosnku

 

a tenże dodać później. Ważna jest patelnia tzn jej wielkość. Ja ostatnio smażyłem w dużym naczyniu o średnicy 34 cm. Wątróbki - podzielone na pół, smażyły się na obwodzie, a cebula w środku ulegała temperaturze. Użyty tłuszcz - masło kokosowe, trochę oleju zwykłego. Wątróbki przewracałem dwa razy w ciągu 10 - 15 minut. Pod koniec - sól, pieprz. Jestem zwolennikiem żeby jednak doszły pod pokrywką. W międzyczasie wykonuję manewr wrzucenia wątróbek na cebulę. Kolejna wersja będzie z pomidorami. Ale trzeba będzie odczekać z miesiąc ponieważ nie można zbyt często jeść podrobów.

Za dwa tygodnie żur na dutkach czyli na "lekkich". Zbyt "zamożny" w kiełbasy, boczki, skóry żur traci swój klimat; wystarczą warzywa, dutki z wszelkimi chrząstkami, troszkę skwarek.