Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Nazywał się Władysław Woźnik. Był takim dzieckiem proletariatu krakowskiego. Jego ojciec pracował na Wiśle, on też tam czeladnikował zdaje się. Człowiek niezwykły, pedagog. Nasz ukochany pedagog. Uczył rozumienia poezji. I twierdził, że poezja nie jest ulotnym zjawiskiem metafizycznym. Że ktoś popada w nastrój i jest już poetą; tylko że poezja dotyczy codzienności. Bezustannego wyboru. W poezji wybór między dobrem i złem liczy się tylko wybór dobra.
Gustaw Holoubek | Notacje O szkole teatralnej w Krakowie 2007 Telewizja Polska S.A., Narodowy Instytut Audiowizualny

Jesień przed nami, prawdziwe śliwki powoli dojrzerwają, ale już warto próbować.

Działania sa proste. na jakiś tłuszcz, pewnie najlepszy byłby prawdziwy wędzony boczek, wrzucamy pokrojone w paski śliwki. Mozna przyjąć proporcje - jedna śliwka na jedno jajko. śliwki obsmażamy, nie dusimy żeby się nie rozpadły. Najlepiej na płytkiej patelni, prawie płaskiej. Chodzi również o to, żeby podsmażony boczek zachował kruchość. Wbijamy jajka, wg zasady ściąć białko, zostawić "wolne" żółtka, po ścięciu białka - wymieszać i już. Prawdziwy boczek można poznać po tym, że nie wycieka z niego woda, kiedy zaczynamy go smażyć. Wypada życzyć - smacznego. Można oczywiscie kombinować w przyszłości z owocami tarniny, mają taki specyficzny smak. Ciekawe jak by było z jagodami? Jak je znajdę, to spróbuję.

2 sierpnia 2008