Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

 

Moją przygodę życiową można by ująć tak. Zielony, prowincjonalny, słabo wykształcony, uzyskałem niezasłużone prawo wstępu do pracowni alchemika i siedziałem tam skulony w kącie wiele lat obserwując i myśląc. A kiedy wyszedłem stamtąd na szeroki świat, okazało się, że dużo się nauczyłem.

 

„Abecadło” Czesław Miłosz 1996 rok

 

Jesień przed nami, prawdziwe śliwki powoli dojrzerwają, ale już warto próbować.

Działania sa proste. na jakiś tłuszcz, pewnie najlepszy byłby prawdziwy wędzony boczek, wrzucamy pokrojone w paski śliwki. Mozna przyjąć proporcje - jedna śliwka na jedno jajko. śliwki obsmażamy, nie dusimy żeby się nie rozpadły. Najlepiej na płytkiej patelni, prawie płaskiej. Chodzi również o to, żeby podsmażony boczek zachował kruchość. Wbijamy jajka, wg zasady ściąć białko, zostawić "wolne" żółtka, po ścięciu białka - wymieszać i już. Prawdziwy boczek można poznać po tym, że nie wycieka z niego woda, kiedy zaczynamy go smażyć. Wypada życzyć - smacznego. Można oczywiscie kombinować w przyszłości z owocami tarniny, mają taki specyficzny smak. Ciekawe jak by było z jagodami? Jak je znajdę, to spróbuję.

2 sierpnia 2008