Horała: jeżeli Piebiakowi uda się oczyścić dobre imię, oczywiście zawsze będzie mógł wrócić
Dobrego imienia nie trzeba czyścić - trzeba je mieć i nie utracić... sceptyk1944 2 dni temu (http://www.tvn24.pl)

Szkole tradycyjnej zarzucano najczęściej, już w ubiegłym wieku, obłudę. Miała ona bowiem skłonność do eskamotowania praktycznych pożytków i prestiżowych satysfakcji, które przynosiła oświata. Cele natomiast, jakie proponowała uczniowi, przedstawiała jako .wartości, których uzyskanie jest samo' w sobie cenne. Nie mówiła nigdy: ucz się matematyki, żeby zarobić dużo pieniędzy, albo przeczytaj Horacego, bo nie zyskasz statusu inteligenta. Powtarzała natomiast uparcie: matematyka jest kluczem poznania świata, albo — w dziełach klasyków mieszka nieśmiertelne piękno. Prestiż społeczny czy korzyść majątkowa pojawiały się z obłudną nieco dyskrecją jako niekonieczna nagroda bezinteresownej zasługi. Nie mówię teraz o motywacjach, jakie kierowały uczniami. Przypominam tylko, jak w procesie dydaktycznym i wychowawczym szkoła prezentowała cele, które zamierzała osiągnąć. Otóż obecnie, jak wszystkim wiadomo, osiągnęliśmy biegun doskonale przeciwstawny. Dlatego myślę, że kryzys szkoły, niezadowolenie, jakie budzi zwłaszcza szkolna edukacja, jest przede wszystkim kryzysem celu.
Jan Błoński "Kilka myśli co nie nowe" Literatura, Kultura, Edukacja Narodowa 1981/Znak 1985
Dzisiaj 20
Od 1.IX.2006 947782

Spoczywa na
Cmentarzu Centralnym
w Szczecinie
kwatera 55A