Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Dialogi

- Od dawien dawna ... - zaczyna jak pani w przedszkolu Radny Janusz Modrzejewski
- O Jezu... jęknął bezradny wyjątkowo  Radny Piotr Kęsik
- Nie o Jezu, Piotrze, nie o Jezu... - odpowiedział z lekką przyganą JM, jak patriarcha, bo wiedział o co chodzi adwersarzowi. A sesja szła ku końcowi. Był to wstęp JM do wypowiedzi o ważnych sprawach sportu, a szło dokładnie o program inwestycyjny, przy okazji rozpatrywania Polityki Rozwoju Sportu. J. M. był radnym przez kilka kadencji i zna wszystkie wcześniejsze obietnice, opowieści i tak dalej, a do tego lubił robić poważne wstępy. Dwuznaczność do kwadratu. Zabrzmiało jak w Nowym Testamencie. Jezus i Piotr.   Sesja RM

- Sam będziesz w kampanii jak św. Franciszek.
Chcę być wiemy zasadom, które nazywałem sobie, kiedy zabito Pawła Adamowicza. Bo to był tak naprawdę pierwszy moment, w którym poczułem, że tu również muszę przejść od gadania do robienia. Polak zabijający Polaka podczas rającego życie tylu ludziom finału WOSP. Pamiętam, że pisałem wówczas o herbie Gdańska, io haśle, które wziąłem na swoje: „Nec temere, nec timide", bez zuchwałości, ale i bez lęku.
- Dlatego zaczynasz w Gdańsku?
Tak. I dlatego chcę bez zuchwałości, ale i bez lęku mówić, jak jest.
Szymon Hołownia w rozmowie z Michałem Okońskim Tygodnik Powszechny grudzień 2019