Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Nie należy "grzebać" w genach, które mogą być dziedziczne.

Profesor Magdalena Fikus, genetyczka. Nieformalna umowa uczonych zajmujących się genetyką człowieka. Audycja "Inny Punk Widzenia" TVN24, 14 lutego 2010 r.

Zupełnie nieźle. Tyle można, nawet nie na wyrost powiedzieć o Koncercie Finałowym Festiwalu  Gramy 2007. Wszystkim się podobało. Cud. Dlaczego tak się stało, że się wszystkim podobało? O tym zadecydowała muzyka.  Może prawie wszystkim. No , może, prawie zupełnie nieźle. Ale bez fałszywej skromności.

2007

Wszystkim się podobało.  O tym zadecydowała muzyka. To, że koncert był różnorodny i kolorowy. Aplauz jaki zgotowała publiczność nieznanym zespołom, to największa nagroda jaką mogliśmy dostać. Pisząc – my – mam na myśli i muzyków (przede wszystkim), i wszystkich realizatorów. Jeszcze raz dziękuję moim Koleżankom i Kolegom z Zespołu Koordynacyjnego dziękuję za tę zespołową pracę. Dziękuję za to, że nie straciliśmy z oczu najważniejszego czyli uczestników Festiwalu Gramy 2007. Każdy na różne sposoby podsumowuje ten finał, i ponad 9 miesięcy przygotowań. Nic się nie udało, to wynik konkretnej, codziennej pracy. Dziesięć miast zachodniopomorskich zorganizowało koncerty eliminacyjne. Zrobiły to z sercem i porządnie. Do wszystkich domów kultury, bibliotek, gminnych działów promocji, studiów nagraniowych, wydawców, agencji artystycznych, szkół muzycznych wysłaliśmy z propozycją udziału w Festiwalu ok. 2500 maili, kilkaset przesyłek i informacjami i plakatami. Przeprowadziliśmy ponad tysiąc rozmów telefonicznych. I przejechaliśmy dobrze ponad 4000 kilometrów. Tak mniej więcej wyglądają statystyki. Organizacja festiwali, innych przedsięwzięć, składa się z drobiazgów, detali, pomysłów, uśmiechów i konsekwencji, czasem - twardego stawiania sprawy. Przepraszam za nasze uchybienia, sami je widzimy, a Wy może z grzeczności nic nam o tym nie powiedzieliście, które raczej oceniam jako pewne niedoskonałości, brak doświadczeń w przeprowadzeniu tak dużego przedsięwzięcia. Wierzcie, że nie było w nas złej woli, i wielokrotnie daliśmy Wam to odczuć. Mam nadzieję, że kiedyś ocenią to nasze wspólne działanie, wspólne bo przecież uczestnicy sami pokrywali koszty przejazdu i pobytu podczas eliminacji i finału, jako przełom na szczecińskim rynku muzycznym i przełom na tym górskim grzbiecie szczecińskich, wiecznych niemożności. Dziękuję za wszystko, proszę o uwagi i pomysły. Z pewnością, i jedne i drugie, przydadzą się podczas Gramy 2008.

Wojciech Hawryszuk