Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Fakty stoją po stronie Colliera, Beckera i Sachsa. Ekonomiczne statystyki także. Jeśli porównać średni wzrost PKB w wolnorynkowych krajach autorytarnych i demokratycznych, te drugie wypadają o wiele gorzej. Z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że w latach 1991–2005 demokracje rozwijały się w tempie 2,62 proc. PKB, podczas gdy autokracje gnały średnio w tempie 6,3 proc. PKB. Gdy dorzucić do tego pogłębione ekonomiczne analizy takie, jak „Do institutions cause growth” („Czy instytucje powodują wzrost?”) z 2004 r., w której czterech naukowców z Oxfordu dochodzi do wniosku, że ważniejszy od samych instytucji (czyli np. demokratycznych wolności i praw) jest kapitał ludzki i że wiele krajów wyszło z biedy dzięki polityce dyktatorów, to na usta ciśnie się niepokojące pytanie: czy aby Zachód odzyskał swój gospodarczy wigor, należy porzucić demokrację na rzecz rządów silnej ręki?

 

Sebastian Stodolak http://www.obserwatorfinansowy.pl 2015-12-31 03:03

Manipulacja stalinowska pasożytowała na woli odbudowy, pragnieniu demokratyzacji stosunków społecznych, chęci zerwania z inteligenckim elitaryzmem, a zatem — na życzeniach przeważającej części narodu. Była przy tym — z konieczności — wykonywana przez kadry, których zawodowe sumienie, ukształtowane przed czy zaraz po wojnie, nie rozsypywało się w pierwszym zetknięciu z wymaganiami władzy. Ówczesne poczynania oświatowe obfitowały zatem w jaskrawe nadużycia i zgoła szaleństwa, były jednak— jak się zdaje — łatwiej naprawialne. Trochę tak, jak łatwiej jest wyleczyć gorączkę nagłą niż przewlekłą. Tendencje zaś, które osiągnęły zenit w pracach nad dziesięciolatką, opierały się jawnie na tym, co w ludziach przeciętne, pospolite, nijakie. Dlatego też odcisnęły się silniej w duszach. Tym bardziej, że realizowane były przez pokolenie nauczycieli najsłabiej przygotowanych do wykonywania zawodu i miały miejsce w okresie wyraźnego wzrostu dobrobytu społecznego. Odparcie konformistycznej bylejakości, wsączającej się w całe życie szkoły (podobnie jak w życie tout court), wymagało zatem zarówno zdolności intelektualnych, jak i rzadkich przymiotów moralnych: cierpliwości, samodzielności, odwagi.
Jan Błoński "Kilka myśli co nie nowe" Literatura, Kultura, Edukacja Narodowa 1981/Znak 1985