Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

[...] obrona klasycznego rytu rzymskiego przez tradycjonalistów, jak i wszystko co się z nią wiąże, nie jest tylko kwestią estetyki czy osobistych upodobań. Jest to wyraz przywiązania do przednowoczesnego zrozumienia człowieka, świata i chrześcijaństwa, które jest nieskażone współczesnymi błędami [15], a więc może ocalić współczesnych mężczyzn i kobiety od wpadnięcia w otchłań, w którą sami się rzucili od czasów protestanckiej rewolty poprzez rewolucję francuską, seksualną, a obecnie rewolucję gender. Wierzymy, że współczesny człowiek najbardziej potrzebuje kogoś znajdującego się poza nowoczesnością, przekazującego wiedzę, która ma swe źródło przed rebelią i która dąży do osiągnięcia celów nie z tego świata tego politycznego wieku straszliwej przemocy i chybionej oryginalności. Rewolucja liturgiczna była kościelnym odpowiednikiem tych społecznych rewolt, gdyż ludzie odrzucili rubryki ograniczeń, formalność zwrotów i zaczęli żyć według zasad utopijnego (a zatem sztucznego) tworu, zamiast żyć na sposób uświęcony tradycją. Jedyna droga w przód to wyjście ze ślepego zaułka, w którym się znaleźliśmy, pójście w tył po śladach i powrócenie ku bardziej wymagającej, węższej ścieżce, która, mocą rozkosznego boskiego paradoksu, prowadzi nas na przestronne miejsce tradycji.

Kwasniewski Peter, Kryzys i odrodzenie. Tradycyjna liturgia łacińska a odnowa Kościoła.

James, 26 lat, pracował przy budowie domu kiedy nagle trafił na niedziałający pojemnik z pianką izolacyjną. Złapał go i potrząsnął, kiedy pojemnik wybuchł a jego dolna część wbiła się w klatkę piersiową Jamesa na 15 centymetrów. Spowodowało to ogłoszenie alarmu ostrzegającego potencjalnych nabywców pianki tej marki przed potencjalnie śmiertelnymi skutkami dekompresji opakowań. Jednak alarm odwołano kiedy okazało się, że z jakiegoś powodu James ogrzewał 500-ml puszkę pianki zawierającą sprężony gaz palnikiem.

10 marca 2007, Szkocja Nagrody Darwina


Młot ruszył znacznie do przodu w sensie wynikowym.

Redaktor Włodzimierz Szaranowicz. Co będzie z nami, kiedy Go zabraknie. Zostaną tylko te słowa. I nie jeden młot. TVP 1 30 sierpnie 2007

W wieku dwunastu lat Doris [przebywała z rodzicami w Rodezji] umiała: sadzać kurę na jajkach, dbać o kurczęta, odrobaczać koty i psy, wypłukiwać złoto, pobierać próbki z podziemnych zył, gotować, szyć, posługiwać się separatorem mleka i ubijac masło, opuszczać się w koszu do szybu kopalni, robic serek śmietanowy i piwo imbirowe, malować wzroy na tkaninach za pomocą szablonów, wykonywać rzeźby z papier mache, chodzić na szczudłach [...], prowadzić auto, polować na potrzebne w kuchni gołębie i perliczki, przechowywać jajka, [...] To prawdziwa radość, dziecięca radość: zyskać możność działania, a przede wszystkim wiedzieć, że wnosi się swój wkład w życie rodziny, jest się kiomś cennym i cenionym.[...] Zapach mężczyzny, tytoniu, potu otulał ją bezpiecznie."

J.M. Coetzee cytuje autobiografię Doris Lessing.

Żądza pieniądza i obojętność wobec spraw wielkich współdziałały razem, aby dać Francji prasę, która, poza nielicznymi wyjątkami, nie miała innego celu, jak pomnożenie potęgi nielicznych, i innego rezultatu jak upodlenie moralności wszystkich. Nie było więc trudno stać się jej tym, czym była w latach 1940 – 1944, to znaczy hańbą swego kraju.

Albert Camus Eseje Krytyka nowej prasy, „Combat” 31 sierpnia 1944

Lepszy Agent Tomek, choć bywa, że błądzi

niż Agent Niemiecki, co wciąż nami rządzi

Poseł PIS Mariusz Orion Okonek w wierszykach prze Wielkanocą. Niemiecki to oczywiście wnuk dziada z Wermachtu. Polityka i obyczaje Polityka nr 18 28.04-6.05.2014