Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Dziś żyjemy w świecie panoptykonu, o którym mówił Michel Foucault, więzienia, w którym wszyscy wszystkich obserwują. Dążymy więc do tego, by się pokazać z jak najlepszej strony. Cokolwiek zaczynamy robić, robimy już nie tyle dla siebie, co dla poklasku, dla pokazania innym. Nie biegamy już dla zdrowia, dla kondycji, tylko żeby pokonywać kolejne dystanse, bić kolejne rekordy, które od razu wrzucamy do internetu. Podobnie jak jazda na rowerze czy ćwiczenia w siłowni. Jednak ten imperatyw ciągłego zdobywania sukcesu powoduje, że zawsze jesteśmy przegrani. Bo jeśli tylko na tym budujemy system własnej wartości, wystarczy drobne potknięcie, żeby ta cała psychologiczna konstrukcja się zawaliła. I wtedy stajemy się bezradni.

Psycholog Małgorzata Osowiecka z SWPS Uniwersytetu Humanistyczno-społecznego w Sopocie. Rafał Drzewiecki  "Nasze dzieci to największe pierdoły na świecie? Hodujemy zombi, które nie wiedzą kim są." http://www.gazetaprawna.pl  06.09.2015, 09:00

[…] samotność łączy tych, których zbiorowisko rozdziela.

Albert Camus „Dwie strony tego samego” 1958

Braque pracował nad wielka owalną martwą naturą z paczką tytoniu, fajką oraz innymi uświęconymi naczyniami kubizmu. Przyjrzałem się obrazowi i powiedziałem:

- Biedny przyjacielu, to przerażające, widzę na płótnie wiewiórkę.

- Ależ to nie możliwe – odrzekł Braque.

- Tak, to paranoja, ale ja widzę wiewiórkę. […] Całymi dniami walczył z wiewiórką. […] W końcu po ośmiu czy dziesięciu dniach, udało mu się rozproszyć złudzenie i obraz stał się znów paczką tytoniu, fajką, talią kart, a przede wszystkim obrazem kubistycznym.

Pablo Picasso - Francoise Gilot, Carlton Lake „Żyć z Picassem” 1964

Hołodomor jest dla współczesnej Ukrainy tym, czym byłyby dla Polaków połączone zbrodnie katyńska i oświęcimska. Głód jest wielką tragedią, a możliwość mówienia o nim - symbolem wolności (dopóki Związek Sowiecki istniał, problem Wielkiego Głodu w ogóle nie był poruszany, nie dyskutowano o nim także na Zachodzie).

dr Tymoteusz Pawłowski dla Wirtualnej Polski

Jedni mówią, że tę nadzieję niesie lud, inni, że człowiek. Ja sądzę, że budzą ją, ożywiają i podtrzymują miliony ludzi samotnych, czynem i dziełem codziennie przeczących granicom i pozorom historii, aby w błysku światła mogła się pojawić prawda zawsze zagrożona, którą ze swych cierpień i radości każdy buduje dla wszystkich.

W "Esejach" Alberta Camus'a "Artysta i jego epoka", w Uppsali, 14 grudnia 1957

I oto jest paradoks: wszystko jest uprzywilejowane.

Albert Camus „Absurdalne mury” 1942