Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

W wywiadach [Prof. Schillebeeckx ] podkreślał, że wielkość teologa polega nie tylko na umiejętności
cierpienia „dla” Kościoła, ale również „od” Kościoła.
KS. ANTONI NADBRZEŻNY " PICASSO WŚRÓD TEOLOGÓW" 2010-01-14

Adam Bielan „Ten strajk jest organizowany dokładnie przed wyborami po to, żeby nam zaszkodzić” (http://www.tvn24.pl). A dziwi się pan? Problem nauczycieli to nie tylko problem wysokości zarobków. To problem kadry, problem doboru pozytywnego. Czy strajk zostałby ogłoszony, gdyby rządziła PO, jak pan myśli? Czy obie partie zaniedbały sprawę edukacji narodowej – oczywiście, że tak. W tym roku wypadło na was, w następnym wypadnie na PO. Albo Biedronia. To bardzo dziwne, bo o kształcie przemian w mijającym trzydziestoleciu Solidarności, o tej solidarności narodowej zapomnieli rządzący Polską humaniści. I co wy na to, humaniści? Znakiem tego kaganek oświaty zgasł wam po drodze. Od pędu przemian, od dmuchania na zimne – od czegoś tam zgasł.

Strajk jest po to żeby przepchnąć swoje, żeby protestować. Jakoś nie przeszkadzał panu swąd palonych opon i brzęk łańcuchów przed Sejmem, a dziś – połajanka, że ludzie wyrzucili swoje jabłka na ulice. Ktoś tam, na szczęście, skorzystał i je zebrał do emeryckiej tytki. 
Szkoda pana na te głupie słowne przepychanki. Pan Caryca daje sobie radę bez pana. Wydaje się, że ma pan więcej do powiedzenia w sprawach Polski niż pan mówi. Życzę panu, żeby pan o tym nie zapomniał. Kiedyś będzie to znów potrzebne.

I ta figura retoryczna, bo przecież nie refleksja i żałość, to święte oburzenie „żeby nam zaszkodzić”, jak to wygląda – brzmi dla ścisłości, w ustach osoby politycznej, która nie jeden przecież strajk kreowała. Musi zaboleć, wystarczająco mocno przestraszyć żeby polityk zrozumiał, że to zdarzenie i kolejne z nim związane mają związek z poselską dietą, stanowiskiem kierowcy dla syna, stypendium dla córki i całej reszcie podwieszonej do polskiej klamki.
Wykonując program połajanek, moralizatorstwa, belferstwa pomaturalnego w najgorszym gatunku, puszczając smrody i smrodki dydaktyczne, aktorzy, bohaterowie, animatorzy, zleceniobiorcy tracą z pola uwagi edukację. Zwyczajną, najzwyklejszą, szarą, codzienną edukację. Wychowanie, opiekę i kształcenie.
Szkoła jeszcze nie przegrała ale ludzie mają już dosyć sytuacji, w której wiejski nauczyciel musi kupować za swoje pieniądze kredę. Albo papier do ksero. Radni w dużym mieście muszą słuchać uwag pana księgowego na temat zbyt dużych środków przeznaczanych na szkoły. Nie powiedział na co byłyby mu potrzebne te „zaoszczędzone” kwoty. Szkoła jeszcze nie przegrała z polityką – tyle przyzwoitości jeszcze w sobie mamy. Ale ile można liczyć na drapane, na misję, na darmochę, na ludzką przyzwoitość, na to całe nauczycielskie „hobby”? A gdzie przyzwoitość państwa polskiego?
Tematy „szkolne” nie są popularne, przy czym to nie są tematy telewizyjne. Nikogo nie interesuje historia polskiej szkoły aczkolwiek chętnie bierzemy udział w zjazdach szkolnych. Ciekawi nas co się wydarzyło u koleżanek i u kolegów. Historia polskiej szkoły to historia pracy wielu nauczycieli, którzy jakoś w życiu dali sobie radę i jednocześnie twardą ręką wychowali nas i dali nam wiedzę. Warto uszanować polską szkołę. Gdy porównuję osiągnięcia nauczycieli z odznaczeniami państwowymi jakie otrzymali, to jest mi wstyd za moje państwo. Łatwo się ozdabia piersi polityczne, trudniej nauczycielskie. Przypominam, kształt współczesnej Polsce nadali wielcy humaniści, którzy zapomnieli o 600 000 mniejszych humanistów.
Strajkujmy razem z nauczycielami, wszelako nie wiem jak to zamanifestować. Co można uznać za kolor nauczycielski; biel i czerwień – zostawmy na 2 maja, błękit – to kolor polityczny, proponuję kolor zielony, wiosenny kolor nadziei. Z nadzieją na zmianę sytuacji, teraz czy po jesiennej zmianie rządu, organizatorzy przygotowują ten protest. Liczę jednocześnie na to, że poważnie o szkole porozmawiamy po wyborach.

Wojciech Hawryszuk Szczecin, 20 – 21 marca 2019