Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

[...] dzieci to wyłączna sprawa odpowiedzialnych rodziców. Wstyd, aby wychowaniem dzieci obarczać całe społeczeństwo. Rząd nie rozumie tego, co zrozumieli Polacy. Odpowiedzialni rodzice wiedzą, ilu dzieciom mogą zapewnić godne życie. Działania rządów tymczasem są sprzeczne z celami rodzin, ponieważ państwo interesuje głównie hodowla współczesnych niewolników – rzesz ludzi, które będą pracowały na nasze emerytury. To uwłaczające, zwłaszcza że mniejsza liczba dzieci równa się szybsze bogacenie się społeczeństwa w przeliczeniu na obywatela. Nie wspominając o tym, że istnieje niewykorzystany potencjał migracji, który można uruchomić. Wybieramy jednak bezczelne rozwiązanie przekazania dzieci na utrzymanie społeczne.
Ekonomista: Program 500 plus to powód do wstydu. Przerażające, że popiera go większość Polaków
20 kwietnia 2016, 18:19 | Aktualizacja: 24.12.2016, 17:11
źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Sukces to jest minimum, żeby istnieć. Michał Urbaniak, jazzman w Nowym Yorku.

„Mam nadzieję, że rozpędzona lokomotywa PiS-u nie przeżyje zderzenia z pancernym Marianem”. Jak cenię panią Leszczynę, powiedziałbym że to cud boski, że jest taka polityczka, która jeszcze się nie zniechęciła do swoich koleżanek i kolegów, to jednak tym razem dziwię się, że tak myśli. A właściwie, że ma taką nadzieję. A „łeb to nieprzeciętny”. Dokąd pędzi ta lokomotywa – nie wiadomo. Ale przecież musi pędzić po torach, inaczej się zaryje. Nie inaczej. Są zwrotnice, górki rozrządowe, boczne tory, semafory. A ona jednak pędzi.
Pancerz Mariana. Nadzieja jest złudna i wręcz szkodliwa. Jeżeli lokomotywa się rozbije i Mariana nie uszkodzi, to co dalej? Czy nagrodzić Pancernego za dzieło godne Wallenroda?
PIS-u nie ma, rozbity, ale Marian cały i pancerza nie odda. Jako żywo. Trzeba sobie dać radę bez pancernego Mariana.
Porażka przeciwnika to jeszcze nie sukces.
Takie myślenie i takie konsekwentne działanie w oczekiwaniu na porażkę, przez cztery lata, a właściwie przez dwanaście lat, zagwarantowały „letni” wynik wyborczy Platformie.
Interesujące dla wyborcy są różne rzeczy; liderzy, pomysły polityczne, program gospodarczy, wsparcie, umiejętność pokonania mocniejszego przeciwnika (… i słabszego również), myślenie strategiczne. Mężowie stanu. Szacunek przeciwników. Odwaga. Program społeczny; program a nie lista wypłat.

*/ Niepotrzebne skreślić.

Trudno zdecydować się na poparcie kogoś, kto nie wie jak poradzić sobie z bogactwem polskim czyli węglem; nie wie i nie chce wiedzieć.

Równie trudno mieć dobre zdanie o ludziach, którzy nie dostrzegają kolonialnej gospodarki na polskiej wsi. Kolonialnego wyzysku z jednej strony i kolonialnej mentalności producentów, z drugiej.

Odnieść można wrażenie, że popularne gadki szmatki o dostępie do internetu, to kolejny kwiatek do kożucha, bo to niby działanie przeciwko wykluczeniu cywilizacyjnemu, projektowane jest nie wiadomo po co. Związku między internetem powszechnie dostępnym a gospodarka nie widać.

A edukacja – też nie bardzo wiemy po co. Czasem i nauczyciele też tego nie wiedzą. A może częściej niż tylko – czasem.

Porażka przeciwnika to jeszcze nie sukces. To nawet nie jest minimum.

Wojciech Hawryszuk, 27 października 2019