Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

W Krakowie sytuacja taka: Solski jest zależny od Pawlikowskiego, który dał mu na kaucję i zaliczki, i od Rydla, który ma kontrole nad repertuarem. Wyszło szydło z worka, przez szieść lat Rydel kopał pode mną dołki i intrygował na rzecz Pawlikowskiego. Niech tam; ale przyjdzie czas, że powiem jacy są szybrawcy.

Aktor Józef Kotarbiński, z  listu do żony Lucyny. Dyrektorzy kiedyś dzierżawili teatry od miasta. To był dobry pomysł, żeby pieniędzy publicznych nie tracić. 19 sierpnia 1905 roku, Warszawa, Hotel Europejski.

Zgłosiłem pewnej partii politycznej 10 lat temu pomysł platformy wiejskiej w internecie, rodzaj think tanku - wymiany poglądów i towarów. Forum społeczne i gospodarcze. Nie zostałem zrozumiany przez gwiazdę polityczną tej partii i gwiazda do tej rozmowy nie wracała. To było za proste, zbyt skomplikowane, a może byłem niekomunikatywny. A może byłem właśnie i aż za dobrze - wystarczająco komunikatywny. Taki czy inny kontakt bezpośredni z wyborcą to cenna wiedza i możliwość wymiany poglądów. na bieżąco a nie tylko od świ‌ęta.

Młodzieżowcy z tej samej partii kilka miesięcy temu w obronie sądów zamierzali wykonać "spacer do demokracji, po demokrację". I takim to też ruchem posuwistym groźbę swoją spełnili.
W ramach kolejnych przygotowań, zaskoczyłem przedstawicieli tej partii kolejnym pomysłem. Tak niezrozumiałym, że nawet się na mnie nie pogniewali. Oto ten pomysł. Zaproponowałem, żeby wolontariat porozmawiał z ze wszystkim sołtysami regionu i w ten sposób zaznajomił ich z polityką tej partii, tym co partia może zrobić dla wsi i tak dalej. Cel tych rozmów by jasny: znaleźć wyborcze poparcie na wsi. Trzeba było wykonać ok. 1500 rozmów z sołtysami. Wiecie o co chodzi.
To ludzie uprzejmi - ci organizatorzy wyborów - i nic złego ani złośliwego mi nie powiedzieli, broń Boże.
Ale powiedzieli, że w zasadzie to im chodzi o to, żeby znaleźć jak najwięcej płotów, na których można powiesić banery wyborcze. Chyba znaleźli, bo banerów było dużo.
Płotów jest co prawda więcej niż sołtysów ale nie da się z nimi pogadać.

Wojciech Hawryszuk, 29 czerwca 2020