Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Zaciąganie długów na poczet inwestycji, a nawet pokrycia bieżących zobowiązań, to modus operandi współczesnego państwa, od którego nikt nie zamierza odchodzić. Dług nie jest dla polityków przykrą koniecznością, ale wspaniałym wynalazkiem, pozwalającym przesuwać odpowiedzialność za głupie decyzje na kolejne ekipy, aż do momentu tąpnięcia (jak w Grecji).

Sebastian Stodolak Budżet nie jest nasz. Co by się stało gdyby wszyscy podatnicy uczciwie rozliczali się z fiskusem? http://forsal.pl/artykuly/1028098,sciagalnosc-podatkow-co-by-sie-stalo-gdyby-wszyscy-podatnicy-uczciwie-rozliczali-sie-z-fiskusem.html?utm_source=mailing&utm_medium=forsal&utm_campaign=17-03-2017  17 marca 2017, 09:00

* Beskidzkie porachunki * Ptaki wyfruwają * Pan Karnowski w Trójce * Dziś na grzyby *

1 października

Beskidzkie porachunki - nie nastąpią teraz, relacja po powrocie z Dominikowa od Lisickiego. Są dokumenty kolorowe.

Ptaki wyfruwają - jedno we wtorek do Krakowa, a drugie w czwartek - do Poznania. Będzie wkrótce o traconym dzieciństwie, Mamie, Tacie i całej Reszcie.

Pan Karnowski w Trójce - dziś zawinął ogonem jak List Witalis, pozamiatał wszystkie polityczne kurze. Opinię o polskich elitach, o poglądach elit, o ich mentalności wywiódł od wywiadu Jakiego rysownik Raczkowski udzielił "Wysokim Obcasom". Wyjątkowo głupie konstatacje, nie wiem czy się w jakiś sposób mają do rzeczywistości, czy nie, elit nie badam, ale uogólnianie jednej szyderczej, wyraźnie prowokującej wypowiedzi, na innych ludzi, na wielką grupę społeczną - to bzdet, bzik czy co tam jeszcze można powiedzieć. Basowała Karnowskiemu pani Berdyszak, najęta do basowania w jakże słusznej sprawie, z żagwią w dłoni, naginająca rzeczywistość do swoich potrzeb. Przyszła do Karnowskiego - widać - za potrzebą. Otóż, tak jak On dziennikarz - nieprzyzwoicie i nieprofesjonalnie - prowadząc audycję nie satyryczną a publicystyczną, tak Ona jako naukowiec, której płacimy za bezstronne analizy, zatrudniając na uniwersytecie, znaleźli przykład na podłość polskich elit. Podłość jest elit występuje, ale nie akurat w tym przypadku dobrze opłacanego rysownika, prowokującego - jakże skutecznie - swoim antypatriotyzmem. Przyssali się do Raczkowskiego jak świerzb we wspólnej łazience. Ale ci było używanie. Myślałem, że ta kobieta jest mądrzejsza i chętnie jej słuchałem. Nie powie o swoim środowisku, o naukowcach, niech się wysili i wychyli. Zobaczymy jak będzie wkrótce piszczeć z głodu.

Dziś na grzyby - pierwszy raz w tym roku. Wczoraj w Warszawie, zasłoniętej od góry do dołu przez rusztowania. Jeżdżę, ale to jeszcze nie koniec. Będzie Świnoujście, Gdynia, pewnie Poznań.