Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Ja to przyjmuję, ale to nie znaczy, że się z tym nie zgadzam.   

Radny    Juliusz Słowacki    O pomniku; dotyczyło wniosku o głosowaniu    10 01 05    Sesja RM

Zaczynamy wspominać. Sentymenty na bok, prawda na stół. Dzieci nas się pytają, jak to było. To sobie trochę poczytają. Pouczająca, skromna opowieść o studentach i kombatantach.

Iwona Gunia, 1975 

Rejs Zwycięstwa - teoretycznie była to impreza patriotyczna jak najbardziej. W praktyce słowo "impreza" miało większe znaczenie niż "patriotyczna". Ze Szczecina płynął 8 maja statek jeden (na statku gitar mrowie), z Wrocławia drugi - spotykały się (dokonywano abordażu) w Siekierkach, tam następował nocleg w stodole u Sołtysa (spotkania z kombatantami) - a rano odbywał się apel poległych. Dosłownie.

Gruzini poddają martwe zwierzę obróbce termicznej . Zwierzę jest baran. Gruzini są radzieccy
Gruzini poddają martwe zwierzę obróbce termicznej . Zwierzę jest baran. Gruzini są radzieccy

Sołtysina częstowała herbatą i opowieściami o hodowanych przez siebie ogromnych oleandrach w donicach wielkich jak Dzwon Zygmunta, panowie studenci bratali się z Sołtysem i kombatantami wspominającym przeprawę przez Odrę w kwietniu 1945, a kury Sołtysiny nad ranem przechadzały się po śpiących w stodole znużonych uczestnikach rozmów.

Po wojnie na woreczki z maślanką między dwoma statkami integracja przebiegała sprawnie i ochoczo - w efekcie na porannym apelu pion panowie utrzymywali z trudem. Bywało, że padali jak muchy w trakcie wyczytywania nazwisk poległych żołnierzy (plus werble) - a pamiętać trzeba, że na cmentarzu w Siekierkach pochowano 1972 żołnierzy. Nie pamiętam jednak czy odczytywano wszystkie nazwiska - chyba nie....

Po dojściu do jakiej takiej formy należało zwiedzić okolicę walk, zadumać się nad lasem krzyży na wojskowym cmentarzu - wejść na czołg stojący na skrzyżowaniu dróg (RUDY???) - i w końcu - pooddychać wiatrem pachnącym sosnami.

Z jednej strony - imprezka studencka - z drugiej chwila zadumy nad losem ludzi, którzy nie załapali się na Andersa i szli z niewłaściwej strony - wierząc cały czas, że walczą o niepodległą Polskę.

Na fotce - zespół Labolare - Jacek Małecki (co też on teraz robi?) and friend's - większość tych ludzi to był Wydział Zootechniki Akademii Rolniczej w Szczecinie. Jest rok 1975 - lub 76. Dawno, dawno temu...