Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...


Szkoła jest wielką bramą, która wprowadza młodych obywateli do kultury, wszelkiej kultury: naukowej, literackiej itp. W tej bramie drepczemy w miejscu. Zaproszeni nie bardzo wiedzą, co robić — przejść przez tę bramę czy nie? Większość myśli, jakby ją chyłkiem obejść, ale tak, żeby żadnej szkody przy tym nie po­nieść. Tymczasem zaś dojrzali przedstawiciele kultury z niesmakiem patrzą na zamęt, który powstał dookoła tej budowli. Słowem, stosunki między edukacją a kulturą stały się niejasne i niezadowalające.
Jan Błoński "Kilka myśli co nie nowe" Literatura, Kultura, Edukacja Narodowa 1981/Znak 1985

Patrzycie na to z beznamiętnym spokojem. Oni toną, to prawda. Ale takie są obiektywne koszty transformacji. Demokracji. Europeizacji. Standaryzacji. Amerykanizacji. Globalizacji. [...] Panie Premierze Komołowski! Larum grają, panie Piechota, olaboga panie Puzyna, głód podchodzi pod okna spółdzielczych mieszkań, a Ty gdzie?

Potrzebne są w mieście miejsca historyczne, które nie opisują naszej historii, a dokładnie pokazują. Pokazują fakty. Tablice pamiątkowe, informacyjne, pomniki są pewną protezą, im bardziej omszałą, tym bardziej ciekawą. Ale kawał starego muru, kamienna kula, spłukany przez deszcze naścienny zegar słoneczny czy zrąb chaty ze średniowiecznego podgrodzia

    Gdyby 10 000 szczecińskich firm sponsorowałoby imprezę w wysokości 500 zł każda, mielibyśmy 5 mln zł. Można myśleć o Luciano Pavarottim. Dni Morza mają być naszym świętem i naszym interesem.

W ogólnej dyskusji o Szczecinie i jego tożsamości głównie dr Wojciech Lizak podkreśla związek "niedorosłości" miasta z jego kłopotami. O "niedorosłości" świadczy - i jest ona jednocześnie jego skutkiem - brak elit. Albo ich jakość. Co świadczy o jakości elit? Wbrew pozorom nie cenzus akademicki. O jakości elit świadczy wyłącznie poziom strachu przed władzą. Serwilizm elit to początek populizmu. A to popycha polityków w niebezpiecznym kierunku  i przestają się liczyć prawdziwe argumenty.

Głos w dyskusji o budowaniu szczecińskich elit i pomocy ludziom zdolnym, którzy nie mają pieniędzy na dalszą naukę. To bardzo intuicyjna propozycja, ale jak się okazuje dzisiaj nie wykraczająca poza ramy myślenia realistycznego. Może nie od razu budynek ale pomoc zdolnym, pozbawionym możliwości kształcenia ludziom. Po sześciu latach widać, że studia zagraniczne to prawie standard, a ich skończenie gwarantuje dobrą pracę.