Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Szkoła przyszłości będzie na pewno szkołą rozmaitą. Będzie też lepiej pamiętać o swoich obowiązkach wychowawczych, ponieważ poznała dobrze, że niewiele, można nauczyć kłamiąc i przymuszając. Będzie się też zapewne bez wstydu powoływać na tradycję. Oparcie na tradycji oznacza bowiem dziś - kiedy mowa, nie tyle o reformie co o ratowaniu oświaty - pamiętać o zdrowym rozsądku, o wymogach dobrej roboty, o poczuciu hierarchii. Oznacza to po prostu odwołanie do zbiorowej mądrości kultury.
Jan Błoński "Kilka myśli co nie nowe" Literatura, Kultura, Edukacja Narodowa 1981/Znak 1985

Nic na tym świecie nie zależy od psów. A to one właśnie mają być wyłapywane. Chwilowo nie, ale z pewnością w niedalekiej przyszłości - tak. Nie mają przyjaciół wśród ludzi, nie mają kanap, nawet takich krótkich-malutkich politycznych i mają za swoje. Niech mają. Wszystko na tym świecie zależy od ludzi. Od huraganów i trzęsień ziemi też. 

    Przypominamy trochę ludzi oglądających przejeżdżające pociągi. Zsiadamy z roweru i zazdrościmy podróżnym w przedziałach, w wagonach sypialnych i restauracyjnych. Od czasu do czasu pojawia się opinia, że nasze szczecińskie społeczeństwo jest głupsze od innych społeczeństw; mamy taki zarząd miasta na jaki zasługujemy; korupcja i pogoń za mamoną zżera nasze elity; nie mamy dobrego gospodarza.  

 

        Spierd... powiedział do swojej Pani nauczycielki rezolutny młodzieniec w czwartej klasie szkoły podstawej. Nauczycielka, jak to nauczycielka zadawała pytania. Wymagała odpowiedzi. I zachowania. Nie można było słuchać łokmena i wymieniać pokemonów. Nie wiadomo czy takich słów używała na co dzień ale raczej nie. Po studiach chciała być nauczycielką.

Oprócz oczywistych emocji związanych z Indianami i oksydowanymi rewolwerami (o matko... jest taka scena w „Rio Bravo”), amerykańskie westerny, z biegiem lat budziły moją coraz większą zazdrość i podziw. Chodziło o współpracę lokalnych społeczności, o czym często w tych prostych filmach mówiono. Trzeba było postawić szkołę lub kościół – społeczność budowała. Trzeba było zbudować most – też.  

    Co może autor w gazecie? Wezwać do szturmu, nawymyślać, złośliwie komentować, analizować, spłycać, uwypuklać, rzetelnie opisać; identyfikować się z opinią publiczną lub jej przeciwstawiać. Rozgrzewać publiczność, lub lać oliwę na wzburzone fale. Zawsze jest jednak jakiś problem. Może autor kołysać się do snu wizją ważnej i sprawczej roli swoich myśli publikowanych w gazecie.