* To juz setny tydzień prawie codziennych zapisków. * Na "Dziewannie" z Janeczką * Warszawa, ul. Sienna.* Zrywka * Legia i Wisła. * Miłej lektury * "Między niebem a ziemią" * Godzina W w Szczecinie*
27 lipca
Zauważyłem, że spotyka się coraz mniej ludzi zezowatych. Nie ma też dzieci z takimi okularami w paski. Nie wiem na czym polega to zjawisko. Brunetki jakoś tak zezują, ale jakoś chyba mniej.
Specjalista od wizerunku i marketingu politycznego: "Posłowie, to rozpuszczeni ignoranci." Z czeo żyje taki specjalista, kto mu płaci? I jak może żyć z takę świadomością? Jak można pomagać? Po co pchają się przed kamery? Ale przecież żaden z polityków nie weźmie tego stwierdzenia do siebie. Pojawiło sie określenie - postpolityka, czyli działanie publiczne nie związane z wyborcami, wynikające z układu politycznego, obyczaju, działania bez kontaktu z wyborcami. Nie podlegające z ich oceną.
Janeczka nie ma strachu przed wodą i statkiem. Ale pobyt na górnym pokładzie tylko za sprawą lodowej łapówki. ładne słońce i wiatr. Wczoraj dobry koncert w Katedrze. Andrzej Koszewski i Marek Jasiński. Bardzo dobre brzmienie i przyjemna muzyka. Orkiestra Akademia p/d Bohdana Boguszewskiego. To był sensownie spędzony wieczór. I dobry organista austriacki p. Kogert.
29 lipca
O punkcie IT przy Siennej w Warszawie: "Będzie to wyjątkowe miejsce, w którym zobaczymy unikalną wystawę zdjęć kupionych przez Gminę żydowską. łukasz Biedka i Jan Jagielski z żydowskiego Instytutu Historycznego od kilku lat wykupują na niemieckim ebayu zdjęcia z Getta Warszawskiego robione przez żołnierzy niemieckich. Są to materiały nigdzie wcześniej nie publikowane." żołnierze niemieccy z warszawskiego Getta wciąż żyją.
Zrywka. To ściąganie -przeważnie końmi - ściętych drzew. Ale nie tylko. W Karlinie pani w sklepie powiedziała: "dam panu tylko torebkę, bo nie mam "zrywki". Zrywka to wg karlińskich mała, jednorazowa, odrywana z pęku - torebka.
Dystans z jakim patrzę na elity powiększa się z każdą powziętą informacją o źródłach sukcesów gospodarczych. Czy można kupić, uprzednio wyceniając, ziemię nad samym morzem po 7 droszy za metr kwadratowy? Można było.
31 lipca
Mecz Legia - Homel. Wczoraj Wisła - Beitar Jerozolima. Wszystko podobno przemawia za Legią. Komentatorzy - świetna akcja, tylko zła jakość. I w 20 minucie - brameczka dla Białorusinów. I "siatka" dla Muchy. Legia - przeświadczona o swojej warszawskiej "Trzeba zapomnieć że jest się zespołem lepszym i trzeba strzelać bramki". Tyle komentator. O Pannoświęta! Co to za obyczaje, to hodowanie nieudaczników, pampersiarzy, nadętych patałachów. Kto i za co im płaci. Niech Białorusini strzelają. Oby dużo. Jest karny i jest gol dla Legii. W końcu Białorusini wymiękli, pewnie legioniści zapomnieli, że są lepszą drużyną i wygrali 1:4.
Lektura do poduszki - zajrzyjcie koniecznie. "Posłowie, to rozpuszczeni ignoranci." Cytat sprzed kilku dni. Oto ciąg dalszy rozważań o kondycji politycznej.
http://www.dziennik.pl/opinie/article185775/Tak_manipuluje_sie_polska_polityka.html
Franz Smuda wygrał w Poznaniu 4:1. Najciekawsze jest to, że pozwalają Mu budować drużynę. Grali ciekawiej niż Legia i Wisła.
2 sierpnia
- Masz tu maniaka religijnego, jednego kretyna, dwóch półgłówków, a o reszcie wolę wogóle nic nie mówić. - psychiatra wojskowy.
- Czy masz lepszy sposób na wygranie tej wojny? - mjr Reisman, "Parszywa dwunastka"
Szczecin nie przystanął, na chwile choćby, o godzinie 17.00. Nawet strażnicy z PEDETU byli zaniepokojeni syreną bojową o niezwykłej donosności. Wczoraj również dziennikarze spytali naród o to, co podczas zaćmienia zasłania słońce. I nie było prawidłowej odpowiedzi. Pytano ludzi wyglądających na inteligentnych. I nawet, jeżeli mamy do czynienia z manipulają, to ja popieram. Manipulacją w tym sensie, że ktoś z pewnością wiedział co powoduje zaćmienie słońca, a jego wypowiedź została pominięta. Wiedza podstawowa na temat Godziny W i zaćmienia słońca powinna byc przekazywana z pokolenia na pokolenie. Pokolenie, które nie wie, nawet się nie wstydzi. Jest wychowane społecznie bezstresowo. Ma wiedzę, ale nie jest wykształcone. Zerwanie więzi międzypokoleniowych, fakt że w mediach "wypadło" z grafika jedno lub dwa pokolenia, i nie ma w redakcjach osób w wieku 50 - 60 - 70 lat, daje podglebie dla buractwa i ponurej ignorancji prezenterek i prezenterów. Arogancja, agresja, dynamizm, dbanie o własne ineresy, design, "opakowanie", rezyseria, pogoń za newsem - to wszystko usprawiedliwia i przykrywa braki w wykształceniu. I komuniści, i kapitaliści posługują się tym samym hasłem: "nie matura lecz chęć szczera zrobią z ciebie prezentera (60 lat temu - oficera)". Może matura już teraz być musi, ale chęci trzeba mieć zdecydowanie więcej niż umiejętności i wykształcenia.
Willy z fabryki Steinway'a; 44 lata "ustawiał" ostateczne brzmienie każdego fortepianu, dbał o to żeby nie było żadnego fałszu. Po czterdziestu latach pracy zdecydował się na naukę gry na fortepianie właśnie. Zaczynał od prostego robotnika. I dalej tak wygląda, ale ma bardzo odwpowiedzialne zadanie. Zdziwiło mnie to, że na takim stanowisku nie pracuje zawodowy muzyk. Chociał pan Jarek z f-my organowej Zych jest z zawodu drzewiarzem.
"Jak znalazłem cię w piekle to znajdę w New Jersey. Chris Nielsen
"Chcę żebyśmy się razem zestarzeli. Chcę wszystkiego." Ann Nielsen
"Dla ludzi niemozliwe jest to, czego nie widzieli. Chris Nielsen
"What dreams may come." z Robinem Williamsem i niezwykłymi obrazami, które stały się scenografią filmową. Zawsze ten film mnie zatrzymuje. Mimo, że traktuje o rzeczach niemożliwych. A zastrzeżenie końcowe, że fabuła i postaci wymyslone przez autortów filmu nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, podsyca moje wątpliwości, że taki film zdarzył sie naprawdę, chociaż jeden raz. Orfeusz, Dante, nadzieja, wszystko jest w tym filmie. To jeden z takich filmów, które trzeba zobaczyć w kinie. Trzeba pooświęcić mu czas.
Recital Sammy Davies'a Jr. Orkiestra Quincy Jones'a. To jest oferta amerykańskiego show bussinesu dla gości w Lasw Vegas. Zapisany na taśmie telerecordingu, nie stracił muzycznego blasku. Nazwisko SDJ znałem, ale nie wiedziałem jak potrafi śpiewać. Nie mam poojecia - muszę to stwierdzić - piosenkarzach i piosenkarkach Ameryki, Brazylii, Francji,czy Hiszpanii. Hiszpanii to juz wogóle, a przecież Oni musieli słuchać muzyki "preanglosaskiej " czy preamerykańskiej. Oglądanie tych starych zapisów telerecordingowych ma cos z atmosfery rodzinnego słuchania audycji radiowych lat 30-tych.
Medodię do piosenki partyzanckiej "Rozszumiały się wierzby płaczące" skomponował pan Jemielianow, a nosiła tytuł " Praszczajtie sołdatcziki".
Filomena Moretti Tiulowe malowane mankiety. Jedna zjawiskowa artystka na scenie filharmonii lub teatru. I piękny koncert. Natura nie poskąpiła i urody, i wdzięku. Warto posłuchać.