Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Zaciąganie długów na poczet inwestycji, a nawet pokrycia bieżących zobowiązań, to modus operandi współczesnego państwa, od którego nikt nie zamierza odchodzić. Dług nie jest dla polityków przykrą koniecznością, ale wspaniałym wynalazkiem, pozwalającym przesuwać odpowiedzialność za głupie decyzje na kolejne ekipy, aż do momentu tąpnięcia (jak w Grecji).

Sebastian Stodolak Budżet nie jest nasz. Co by się stało gdyby wszyscy podatnicy uczciwie rozliczali się z fiskusem? http://forsal.pl/artykuly/1028098,sciagalnosc-podatkow-co-by-sie-stalo-gdyby-wszyscy-podatnicy-uczciwie-rozliczali-sie-z-fiskusem.html?utm_source=mailing&utm_medium=forsal&utm_campaign=17-03-2017  17 marca 2017, 09:00

* Taśmoteka ARP * Mecenas Rogalski i Prezes Urbański *

5 maja

Weekend najdłuższy w dawnej taśmotece ARP, na osiedlu. Politechnika czyli ZUT udostępniła zachowane zbiory. Zeskanowaliśmy pudełka dawnej taśmoteki muzycznej. Marek, Buba, Kot, ja i Stanisław i Teresa. Oto okazy po 20 latach. Zachowało się ok. 2500 taśm - tyle jest obrazków. Są jeszcze taśmy z audycjami - te zechcemy zdigitalizować i opublikować na stronie ARP. Ale potrzebne są na to pieniądze, bo to jest ok 1000 godzin. W tym roku będziemy obchodzić 60 rocznicę powstania Akademickiego Radia "Pomorze", które swój pracowity żywot zakończyło 20 lat temu.

  • skanowanie0124
  • skanowanie0141
  • skanowanie0154
  • skanowanie0160
  • skanowanie0164
  • skanowanie0172
  • skanowanie0178
  • skanowanie0203
  • skanowanie0230
  • skanowanie0237
  • skanowanie0253
  • skanowanie0261
  • skanowanie0270
  • skanowanie0272
  • skanowanie0285

Simple Image Gallery Extended

9 maja

Od czego odcina się mecenas Rogalski? Do czego się wcina redaktor Urbański? że w łaski JK - to oczywiste. Kreujący się na uroczego, jowialnego publicystę U. wali kaczym śrutem w człowieka, który przez trzy lata brał "na klatę" wszystkie głupoty i niegodziwości związane ze Smoleńskiem. R. od wszystkich fantazji wszechwiedzącego wodospadu moralności (wodospad bo krynica to za mało) pana M. zadaje się skutecznie odcinać. Nie ma w tym żadnych emocji, bierze kije aż trzeszczą Mu lędźwie, bo musi wrócić do zawodu. U. w zawodzie od dawna nie jest, ponieważ uprawia propagandę, aż mu się podgardle trzęsie. Rada Adwokacka przez trzy lata nie dostrzegała żadnych niestosowności w agresywnych wystąpieniach mecenasa R.

Zarówno w poprzedniej działalności R., opłacanej przez rodziny ofiar, jak i w aktualnej, prowadzonej już na swój rachunek, widoczna jest odwaga, co by o tym nie mówić. Nieudolność informacyjna, prowadzona przez rząd POPSL, w myśl znanej, polskiej zasady jakoś to będzie, bez zrozumienia obywatelskiego obowiązku, zawsze z "religią smoleńską" jako argumentem, wszystkie te filbustirstwa prowadzone w imię Państwa, umożliwiały harcowanie i zabawy z opinią publiczną, i kreowały wręcz usługi adwokackie R. Nie mówiąc o panu Antonim. Radykalne oburzenie prezesa U., wręcz wymiana agitacyjnego ognia, to ostatni moment żeby się pożywić spojrzeniem Prezesa. Niech uprawia ten paint ball, bo z niczym innym takie gadki się nie kojarzą.

Mecenas R. niebawem zamilknie, i bynajmniej nie odejdzie w niepamięć. Kto za rok, dwa wyciągnie Go z kapelusza - oto jest pytanie?