Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Uświadomiliśmy sobie, że nie można wiecznie robić teatru takiego młodego, studenckiego, programowo dla młodych ludzi, robionego przez młodych ludzi. Myśmy doszli do wniosku, że będziemy robić teatr dla siebie, dla całego ogromnego pokolenia, i ten teatr będzie się starzał tak, jak my się będziemy starzeć.
Krzysztof Jasiński Próba wspólnoty | Andrzej Titkow Z aktorami i założycielem sceny STU Andrzej Titkow rozmawia o teatrze, który jest życiem. Wytwórnia Filmów Dokumentalnych 1976

* Legitymacje * Mc2 * 4 mln w totolotku w najbliższą środę * Gramy 2007 * Trzy naboje * świna tworzy w Polsce politykę - Władysław Serafin *

25 lutego 2007,

Po obejrzeniu konceretu przygotowanego w 2005 roku przez Sambora Dudzińskiego, Cezarego Studniaka i Konrada Imielę, przyznaję, że coś przegapiłem. Wreszcie coś normalnego. TVP Kultura dała do dzisiaj i obejrzeliśmy to szaleństwo i bezeceństwo z wielką przyjemnością. Mimo całej sympatii i szacunku do włożonej pracy, zabrakło reżyserii. Tego spojrzenia z dystansu, bo trudne, kiedy się gra w spektaklu i jeszcze akompaniuje. Ale - podkreślam - cos przyzwoitego i normalnego. Przypomniała się natychmiast Fama i jej szaleństwa z lat 70-tych. Choć wtedy nie było takich możliwości,  jakie mieli ludzie z Formacji Chłopięcej Legitymacje, zabawy były też szalone i śmiech serdeczny rwał trzewia.

26 lutego,

MC2 - Mana i Materny. Dziwny program. Ale Olbrychski i młody raper, czy hiphopowiec w dzisiejszym odcinku, pewnie jest jakaś znacząca różnica, może czysto mentalna, a nie muzyczna, może odwrotnie, ci dwaj panowie pokazali rzeczy interesujące. ale to już było. Trochę inna telewizja. Ale czy ten program się utrzyma?

Nie wiem co z tym totolotkiem?

27 lutego,

Fragmenty uroczystości wręczenia Oskarów. Oni grają na tej scenie, czy to rzeczywiście takie emocje?

28 lutego,

Spotkanie z Producentami koncertów eliminacyjnych Gramy. Myślę, że na tej całej "prowincji" jest energia. Nie ma kompleksów. Trzeba im jeszcze powiedzieć, że są potrzebni, są mile widziani. Pierwsza konferencja prasowa w Alter Ego, oficjalne "zwodowanie" projektu.

Dzisiaj - Romana, moment pamięci.

1 marca,

Trzy naboje. których przeznaczenie byłoby niezwykle śmieszne, gdyby nie były to trzy naboje, pokazują dokąd doszliśmy.  Przypomina się Narutowicz i Pyjas. To wszystko razem tworzy rzeczywistość codzienną. Ulegamy łatwo opozycji, koalicji, mediom. Nic innego się nie liczy. Rodzina, kościół, przyjaźnie - gdzie to odniesienie do prawdziwej rzeczywistości - nie ma. Ludzie szukają i znajdą, głupi nie są, chociaż - nie zawsze, i nie od razu. Oni - nieśmiertelni - jak się okazuje ONI - się świetnie bawią, a gość liczy te naboje. Inny jakieś prochy, gromadzi butle z gazem, znajdą się ludzie, którzy wezmą to wszystko na serio. Nie znają innej rzeczywistości poza telewizyjno-radiową.

> Lepper musi odejść < - Panie święty, gdybym miał ogon. Ale śmieszne. A uszy miał ogromne, muskularne.

W sprawie Gramy 2007 odezwał się Jarosław Tomaszewski z www.9lives.pl - polecam.

2 marca,

Dwa pytania: kto pierwszy kopnie Pana Premiera, i jak się zachowa Pan Premier. Zupa z pewnością zaczęła lekko bulgotać. Kiedy się wybulgocze - do kotła, a właściwie pod kocioł - podkłada wielu.

Znalazłem garnek z miedzianym dnem. Bardzo elegancki.

Widzę w telewizorze [ ...] wybranego do sejmu.  I na tym skończę.

3 marca

Nie trzymałem i wygrał. Chciał i wygrał. Cieszyłem się bardziej niż On, bo szkoda takiego talentu, pracy, emocji i przy tym wszystkim jakiś robaczywy pech. Dobrze.

"Zielona mila" z Tomem Hanksem. I z Michael'em Clarkiem Duncanem - Coffey'em. Duży człowiek. Prawie bardzo dobry film, ale zbyt schematyczny. Niczym nie zaskakiwał. Ale porządni aktorzy, klimat, brak jednak napięcia. .Film o historii jaka zdarzyła się w więzieniu, w którym był oddział cel śmierci. Makabryczne próby egzekucji przeprowadzne z udziałem pomylonego więźnia. > Pastor Shuster jest dobry i szybki, nie męczy skazańców."

Znikła ze szczecińskiego krajobrazu kolejna poczciwa jadłodajnia przy alei Fontann - Bar mleczny "Jedyna" albo "Maleńka'. To był porządny lokal ze świeżymi surówkami. I dobrze ugotowaną gryczaną kaszą.

Kilka dni temu Terry Jones (Monty Python) opowiadał o Celtach, którzy ulegli Rzymianom. Ta historia utwierdza mnie w przekonaniu, że ta nasza cywilizacja, będąca konsekwencją działalności Juliusza Cezara, to nic dobrego. Juliusz Cezar, to ówczesny Mcdonald. I nic nie mają do tego literackie pamiętniki. Jeżli nie zgninie Mcdonald, to zniknie cywilizacja. Jedyny ratunek w internecie. Ale, kiedy nastąpi taki moment, że właściciele globalnych serwerów powiedzą stop? I zaczną kontrolować blogi i darmowe, i niedarmowe strony? Czy ta symbioza globalności i antyglobalności , ta zbawcza schizofrenia ma szansę nie ulec zagładzie?