Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Auberon Mark Henry Yvo Molyneux Herbert
1922 – 1974
Nie mogąc ze względów zdrowotnych zaciągnąć się
do wojska brytyjskiego, wstąpił na ochotnika w roku 1942
do wojska polskiego w Wielkiej Brytanii, pamiętając
że jego kraj wypowiedział wojnę hitlerowskim Niemcom
w obronie Polski. Służył w 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich
i uczestniczył w kampanii I Dywizji Pancernej w Zachodniej Europie.
Założył po wojnie Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Brytyjskiej
i do końca życia pozostał wiernym i skutecznym
orędownikiem sprawy polskiej.
Cześć Jego Pamięci.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie.

Epitafium ułożone przez Konstantego Jeleńskiego w 1974 roku.

10 lipca 2006 23:24

O rany ile tych misiów chce jechać!
Dzisiaj zostaliśmy zasypani misiami. Kończymy zbiórkę.
Można jeszcze podrzucić jakieś cukierki odporne na upały(typu dropsy, tik taki).
Widzieliśmy że ktoś wpłacił na konto.
Za wszystko dziękujemy.

jonasz i romek z misiami

12 lipca 2006 00:31

O rany ! Jesteśmy zasypani misiami. Jak je wszystkie zabierzemy?
Pilnie poszukiwany worek (po namiocie, śpiworze, ortalionowy). Worek który dostaliśmy od Babci jest pełen, a cała gromada misi czeka na zabranie.
W dniu wyjazdu przeliczymy wszystkie misie i zrobimy im pamiątkowe zdjęcie.

Krzyś żurawski i Paweł Kula  przynieśli nam fotograficzne aparaty byśmy robili piękne zdjęcia.

jonasz i  romek z misiami

13 lipca 2006 01:15

Ruszamy w piątek o 11.00 z Pod Sukni. Jutro więcej informacji.

jonasz i romek z misiami

13 lipca 2006 19:39
Niesamowite ile życzliwości i  pomocy otrzymujmy od wszystkich.

Dzisiaj Jonasz miał kłopoty z zębem. Piotrek Muszyński załatwił Panią dentystkę. I bardzo zaangażował się w nasz wyjazd. Justyna z Jackiem poprzywozili nam rzeczy. Tatiana Malinowska pomogła z rosyjskim, Kryzys z angielskim. Piotrek w Warszawie pomagał z wizami.
Widziałem na koncie wpłaty na permit do Tybetu i "jonaszowe przygody" (pod koniec wyprawy napiszemy wszystkich wpłacających).
Wszystko to szalenie miłe.

Jutro ruszamy o 11.00 z Pod Sukni. Pierwszy nocleg w  Warszawie, a w sobotę rano ruszamy w kierunku Białorusi.

Misiów jest cała góra. Chyba nie sposób wszystkich zabrać.
Gdy ktoś miał worek ortalionowy lub po starym namiocie chętnie przyjmiemy.

jonasz i romek z misiami



Wizę do Rosji pomogło nam załatwić
BIURO TURYSTYCZNE SOBTUR
Szczecin Wojska Polskiego 14

Dziekujemy wszystkim którzy pomogli w  przygotowaniach

Jędrzej Piotrowiczowi i Emil Derda
Krysia i Marek Jakubowski
Teresa Mc Wiliams

Misie przekazali:
Sati i Teo Rożynek
Koleżanka Benka Z Warszawy
Zosia Walich
Marysia i Mateusz Jamińscy
Joanna i Jarek
Ania
Asia
Majka i  Szymon
chłopaki z firmy NCDC & Pacyfka i Kazik
Wanda Kasperska
Andrzej Fader
Weronika i Kasia
Aurelia Sas
Ewa Przygodzka
anonimowi misiowidarczyńcy


Numer konta 78103000190109851726780017 CITIBANK właściel Agnieszka Kasperska (mama Jonasza)