Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

- Przypomnijmy, że dekada lat siedemdziesiątych, gdy władzę sprawował Edward Gierek, choć kolorowa, nie była bułką z masłem. Po wprowadzeniu stanu wojennego sytuacja o tyle się wyklarowała, że obraz stał się czarno-biały. Co spowodowało, że Andrzej Partum stał się twoim mistrzem?
Istota tego, o czym Partum mówił, czyli jego radykalne nawoływanie do podważania wszystkiego, nieuznawania jakichkolwiek hierarchii i krytycznego przyglądania się wszystkiemu. Uprawiał świetną krytykę antyinstytucjonalną. Widział, że nawet w naszym środowisku kierujemy się kliszami i głosimy prawdy, które przez kogoś były już powiedziane.
Każdy z artystów, o których mówimy, był osobny, w tym sensie, w jakim osobny był w literaturze Miron Białoszewski. Jakkolwiek Krasiński i Partum bardzo się od siebie różnili, to obaj w polu sztuki operowali na zasadach, które sami stworzyli.
Oczywiście to jest jeden z aspektów. Ale czy Rimbaud pisałby wiersze na cudzych zasadach? O ile Krasiński jest już wzięty chyba do samego nieba oficjalności, to Partum ciągle jeszcze na to czeka. Choć znały go tysiące osób, prawie wszyscy uważali go za outsidera, a tych, którzy myśleli o nim poważnie, można zliczyć na palcach jednej ręki – Jerzy Truszkowski, Zofia Kulik, Przemysław Kwiek i może jeszcze ktoś. Ale na wystawę Nie jestem już psem Partum by nie pasował, bo może nie przeszedł jeszcze do nieba sztuki, ale już jest w jej czyśćcu.
Dodam, że recepcja i dystrybucja sztuki Partuma w 2017 roku jest zamrożona ze względu na niewyjaśnioną sytuację związaną z prawami autorskimi do jego dzieła, bo spadkobiercy nie są w stanie dojść do porozumienia.
Outsiderem był także Zbyszko Trzeciakowski. Wytrawny zawodowy artysta, pracujący jako asystent w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu, który powiedział, że nigdy nie wystąpi w jakiejkolwiek galerii prywatnej czy państwowej. Robił niesamowite prace. W połowie lat osiemdziesiątych był najbardziej radykalnym performerem w Polsce, a jego wystąpienia ocierały się o śmierć. Oprócz tego, że był radykałem w sztuce, był nim w równym stopniu wobec samego siebie i własnej twórczości, bo zniszczył swoje filmy wideo z zapisami tych performansów. On chyba to zniszczył, bo nie chciał, by zrobiono mu kiedyś wystawę pośmiertną. Na szczęście mamy prawo, by nie szanować woli artysty. Przykład dał nam Max Brod, który po śmierci Franza Kafki nie spalił jego niedrukowanych utworów, mimo jasno wyrażonej woli autora.
Przykłady, o których mówimy, pokazują, jak arbitralny jest ten podział na outsiderów i nieoutsiderów. Okazuje się, że nagle outsider może stać się klasykiem.
Zbigniew Libera To nie są tak naprawdę poważni artyści. Rozmowa Roberta Jarosza w katalogu do wystawy Nie jestem już psem w Muzeum Śląskim. 17.08.2018

Przykład Sawki okazał się zaraźliwy. Zobaczcie sami. Zapraszam inne osoby, zapraszamy powiem w imieniu innych Rezydentów Stronniczych, czujcie się jak u siebie w domu. Jest o kaczce - nomen - omen - Guni. Ale kaczka to nie jest zaprzyjaźniona Korespondentka...Rezydentka.

Tym wzrok obaj co dnia sycą
Tym wzrok obaj co dnia sycą

nade wszystko dzięki za zdjęcie młodego Zórawia (do góry dnem) grał jakiś czas ze Sklepem, a przed kilkoma dniami "złapaliśmy się" w necie . od 25 lat mieszka w usa. przy okazji tych zdjęć z okolic gdzie mnie szczecińska historia wygnała, pozdrowienia od Twojego krajana , Włodka ozdrawiam lekko zmieniając Wyspiańskiego:.........o, kocham Szczecin, bom  nie od kamieni, lecz od żywych doznał ludzi....

Z Włodzimierzówki pod wieczór
Z Włodzimierzówki pod wieczór

WH Czy mogę korespondencję zamieścić w pocztowym wagonie? Też bym tak chciał mieszkać. czy winiak klubowy szlachetniejszy czy taki "transowy"? Pozdrowienia dla Pana Włodzimierza, co się ze mną trochę męczył w redakcji, ale nie zamęczył.

Owoż w dym wpatrzony, tyłem do historii
Owoż w dym wpatrzony, tyłem do historii

Jeżeli mogę. Niepotrzebnie moczysz drewno do wędzenia. Powinno być suche. Jeżeli mi się wolno wtrącić. Mokre drewno daje parę czyli wodę i ta osadza się na mięsku. A wędzisz po to, żeby wysuszyć. I obłup korę, bo ona ma garbniki. Cierpkość daje. Drewno na wędzenie najlepiej wysuszyć w kuchni, połupane w kawałki.  jak będziesz w Szczecinie dam Ci trochę buka w miarę suchego. To ostanie zdjęcie to chyba namalowałeś. A kaczuszka żywa? Chyba nie bo one już nie mają teraz młodych?

A On o niej - zagrycha, a jej Gunia przecie
A On o niej - zagrycha, a jej Gunia przecie

hihi! za pozdrowienia dzięki stukrotne :) (To chyba od Pana Włodzimierza)
drewna nie moczę , tylko odrobinę "przygaszam nim jak mi się rozpala zbyt wielki płomień.
kaczuszka wiosenna,przeżyła, ma na imię Gunia i zachwiania osobowościowe (nie wie czy bardziej gęsią jest czy psem?) winiaczek ten prosty "transowy" jakoś tak gardło przywykło.a umieszczaj sobie ,umieszczaj, może wspólni znajomi też coś uszczkną, jak nie przymierzając ja napotkawszy na zdjęcie Zórawia.... wielka to radość :) trzymcie się Wojciechu !