Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Irytująca jest niezachwiana pewność poglądów, o konieczności sztuki wyższej, a uboczności nieistotnej sztuki powszechnej. Sztuka powszechna, czyli taka odbierana przez wielu i przez wielu tworzona, docenili ja w Młodej Polsce, docenił Oskar Kolberg, uznając za podstawę mazurków i „Harnasiów” docenili inni, docenili ja w Ameryce, budując na niej manifesty rewolucji dzieci kwiatów i kariery, takie jak Boba Dylana i Woody Guthriego.

Myśl przyłapana w Beskidach, Okrajnik wrzesień 2010

Pracowałem wtedy w gazecie zakładowej Stilonu w Gorzowie. Do gazety trafiłem z „Ziemi Gorzowskiej”, z której odszedłem ponieważ nie byłem wydajnym dziennikarzem. W gazecie zakładowej opublikowałem wywiad z członkiem KC PZPR ze „Stilonu” Antonim Pierzem, który „przywalił” wszystkim po kolei i w „Stilonie” i w Gorzowie. 

Umowa z Panem Prorektorem Politechniki Szczecińskiej Zygmuntem Meyerem była prosta. Miałem zrobić dobry klub studencki. Stare „Pinokio trzeba było zamknąć, ponieważ żądał tego od kilku lat Sanepid. Radzono mi, żebym nic nie robił tylko czekał spokojnie na remont. To po co być kierownikiem klubu? Opracowałem koncepcję rozbudowy, która została później zrealizowana. Teraz jest to duży klub i dobrze, że Politechnika nie poprzestała na rozwiązaniach połowicznych.

1971 - 1979

Najważniejsze w ARP były schody. I wzmacniacze. Sześć nowych 100 W i jeden tzw. „ruski”, wyciągnięty z demobilu, który nie dał się nijak zepsuć.One były bezpośrednią przyczyną wielu urlopów i skreśleń ze studiów. Tam odbywały się rozmowy i żarliwe dyskusje. Tam zdobywało się pozycję towarzyską.