Wojciech Hawryszuk - 1953-2020

Myśli przyłapane - cytaty, komentarze, zapiski...

Dyktatura dyktafonu.

Z cyklu "Gwoździe na szosie"   Supersierpień 2007

 

Powszechne przyzwolenie i poczucie bezkarności. Było cały czas, tylko jedni to wykorzystują "na maxa", a inni się hamują. To jest klucz do zrozumienia istoty demokracji.
Co zabija demokrację? Przekonanie, że wszystko dzieje się samo i uchwalenie prawa wystarczy. Skoro nie my rządzimy to znaczy że jesteśmy sami sobie winni, a nie pan Kaczyński. Demokracja jest ponad prawem, to mentalność, lepiszcze prawa, praw i obowiązków; codzienne przekonanie o niezbywalnym prawie do lepszego i przyzwoitego życia, i codzienne zachowanie.

Wybory nie zając, nie uciekną. Władza jest organiczna jak pandemia. W przeciwieństwie do pandemii jednakowoż nie wygasa i wciąż mutuje; co prawda - raz lepiej, raz gorzej. Chociaż raczej - raz gorzej, raz jeszcze gorzej. to nie jest pomód, że szaleńcom nie należy przeszkadzać i wchodzić z nimi w konfidencje. Obserwacja tak, rozmowa raczej nie. Nawet nie należy źle im życzyć. Nie tylko ze względu na powinności chrześcijanina, ale dla własnego zdrowia psychicznego. Przecież takie złe życzenia mogą się nie spełnić i kac onego niespełnienia będzie suszył kilka dni.

 Języczek u wagi jest jedynie wskaźnikiem - technicznie - elementem biernym. Nie ma wpływu na wynik ważenia. Jest oś, na osi ruchomy języczek i jest nieruchoma podziałka. Podziałka wskazuje równowagę lub wyskalowana i wskazuje wagę. Obiektywna. Dlaczego nowa polska chadecja jest uważana za języczek "decydujący"; jeżeli już to jest czymś innym ale nie zwykłym języczkiem. Jest przecież aktywna. Na co wskaże nowa polska chadecja, jeżeli jednak jest tym języczkiem. To w którą stronę się wychyli?

Zbliża się maj, miesiąc piku. Trzeba się wyspowiadać. Strach dzisiejszy, nawet bywa codzienny, oblepia wszystko. Sygnał ze źle pracującego urządzenia, takie pikanie, brzmi w nocy jak pikanie monitora w szpitalu w chwili krytycznej. Perspektywa utraty pracy też jest gryząca jak wełna. Szczecin wygląda jak niemiecka wieś nad Zalewem. Cisza, wszystko zaorane.

To wszystko jest już moje. Sejm, Sądy, Trybunały, Policja, Wojsko, Inspekcja Sanitarna. Znalazłeś kwiat paproci. Będziesz sam, skoro tego tak bardzo chcesz. 
Pamiętajcie, zaprawdę powiadam wam, że strach ma wielkie oczy. Hola, hola, hola, ale strach ma jeszcze większe uszy! Powinniście postarać się jeszcze bardziej, jeszcze więcej mieć. Bo inaczej zabierzemy wam przyszłość, bo wasze życie nas nie interesuje. Wiadomo jak to było; lepsi ludzie stawali się przeciętni żeby tylko uzyskać akceptację. A co musieli robić niekoniecznie lepsi, z lepszością trzeciej świeżości? Kolejne "stracone" pokolenie; nie ma sumienia, nie ma pokolenia.